Za oknem pada, a w domu przydałby się pomysł na wspólną chwilę. Jesienna zabawa nie musi oznaczać wielkiego projektu plastycznego. Można zacząć od tego, co widać i słychać: deszczu, szeleszczącej kurtki i drogi do domu. Wybierz jeden pomysł, zamiast szykować pięć stanowisk naraz.
1. Garaż na deszczowy dzień
Dorosły przygotowuje stabilny kartonowy tunel bez zszywek, ostrych brzegów i luźnych kawałków taśmy. Duży samochodzik odpowiedni do wieku wjeżdża do środka, bo zaczęło padać. Możecie opowiadać, kto jedzie dalej, a kto czeka na pogodę.
Dziecko nie musi prowadzić pojazdu po wyznaczonej trasie. Być może bardziej zainteresuje je wejście i wyjście albo samo przesuwanie kartonu. Podążaj za tym, dopóki zabawa pozostaje bezpieczna.
2. Deszcz grany dłońmi
Delikatnie stukaj palcami o własne kolana: najpierw wolno, potem trochę szybciej. Zatrzymaj się i posłuchajcie ciszy. Dziecko może dołączyć, pokazać własny ruch albo powiedzieć, że deszcz już się skończył. Nie potrzebujecie głośnego instrumentu.
Jeśli maluch nie lubi dźwięku, zmień siłę lub przerwij. Ta propozycja ma służyć wspólnemu odkrywaniu, nie przyzwyczajaniu na siłę do hałasu.
3. Kolory za oknem
Stańcie w bezpiecznym miejscu, z dala od otwartego okna. Poszukajcie czegoś żółtego, czerwonego lub zielonego. Dorosły może opowiedzieć: „Widzę żółty liść”. Nie trzeba pytać o każdy kolor ani poprawiać odpowiedzi. Czasami największą atrakcją będzie przejeżdżający autobus.
4. Jesień na dużej kartce
Przygotuj kredki odpowiednie do wieku i duży papier. Pokaż linię podobną do spadającego deszczu, a potem pozwól dziecku zrobić własne ślady. Nie poprawiaj pracy, żeby bardziej przypominała drzewo.
Dobór materiałów opisujemy w poradniku o pierwszych kredkach. Kasztany, żołędzie i drobne ziarna nie są potrzebnym dodatkiem do zabawy dwulatka, zwłaszcza gdy wkłada przedmioty do ust.
5. Ubieramy dużą zabawkę
Weźcie dużą zabawkę odpowiednią dla wieku i przygotowaną wcześniej, prostą tkaninę bez sznurków. Możecie udawać, że szykuje się na spacer: „Teraz ubranie, potem wyjście”. Zostaw wybór, dokąd pójdzie i co zobaczy. Nie używaj drobnych guzików, zawieszek ani ciasno wiązanych elementów.
Kiedy pomysł przestaje być potrzebny?
Jeżeli dziecko odchodzi do innej zabawy, możesz zakończyć. Nie trzeba wracać do listy, żeby wykorzystać przygotowany materiał. Kilka wspólnych minut też może być dobrym fragmentem dnia.
Po zabawie odłóżcie rzeczy i zostawcie miejsce na odpoczynek. Więcej propozycji znajdziesz we wpisie o odkrywaniu faktur i koloru. Gdy pogoda pozwoli, zwykła krótka droga na dworze może stać się kolejną częścią tej samej opowieści.
Dobry początek zaczyna się od rozmowy.
Zapytaj o placówkę, codzienny rytm i potrzeby Twojego dziecka.
Umów wizytę
Bliskość na dobry początek


